Menu główne
- Strona główna
- Co w numerze?
- Pigułka nowości
- Polecamy
- Artykuły
- Kalendarium
- Akademia Samego Zdrowia
- Hit na talerzu
Dodatki
Nasza sonda
Podkręć tempo
Gdy włączysz do diety więcej błonnika, Twoja przemiana materii przyspieszy, a Ty łatwiej schudniesz. Możesz dostarczać sobie tego składnika w postaci pełnoziarnistego chleba lub warzyw, ale warto też przyjmować specjalne preparaty, np. Bio-Błonnik, Pharma Nord (19 zł/60 szt.).

Artykuły: Lek sprytniejszy od raka
kategoria: Zawsze zdrowa | autor: Magdalena SadowskaByć może za kilka lat świat obiegnie informacja, że mamy lek na raka. Już teraz wykorzystuje się coraz skuteczniejsze metody walki z nowotworem. Sprawdziliśmy, czy w Polsce chorzy także mają do nich dostęp.
Wiedzieć, aby wygrać
- www.hccp-uicc.com/genetyka/listap.htm Tu znajdziesz listę ośrodków, w których wykonasz testy genetyczne.
- www.wyprzedzraka.pl Wyszukasz punkty, w których możesz zrobić za darmo kolonoskopię i dowiesz się więcej o raku jelita grubego.
- www.nfz.gov.pl/profilaktyka/programy.php Na tej stronie sprawdzisz, gdzie wykonać bezpłatną mammografię, cytologię lub inne badania profilaktyczne, refundowane przez NFZ.
Nowotwory nie wybierają ofiar. Nie pytają o wiek, wykształcenie czy status społeczny. Walczą z nimi nieznani i ci, których zdjęcia zdobią łamy gazet. Wojnę z rakiem toczą Kylie Minogue, Patrick Swayze, Krystyna Kofta, Gabriela Kownacka i były minister zdrowia Zbigniew Religa. Naukowcy cały czas szukają leków na nowotwory. Okazuje się, że najnowsze metody walki z nim są skuteczniejsze niż te dotychczas stosowane. Także w Polsce korzysta się z osiągnięć nauki. Przeciwciała monoklonalne oraz coraz nowocześniejsze leczenie hormonalne to teraźniejszość w leczeniu nowotworów. Ogromne znaczenie w diagnozowaniu chorób nowotworowych mają badania DNA. Do warszawskiego Centrum Onkologii, które najlepiej wykorzystuje niewielkie środki finansowe przyznawane przez NFZ, zgłaszają się osoby z całej Polski. Znacznie gorzej jest na Śląsku, w województwach kujawsko-pomorskim, dolnośląskim oraz lubuskim. Ogromnym problemem są badania profilaktyczne. Ubiegły rok stanowił jednak w tej dziedzinie pozytywny przełom, ponieważ po raz pierwszy na badania mammograficzne zgłosiło się ponad milion kobiet. Miejmy nadzieję, że ta tendencja zwyżkowa będzie się utrzymywać także w przyszłości.
W walce z rakiem chodzi nie tylko o to, by usunąć zmiany nowotworowe, ale także, by powstrzymać ich rozwój i uniemożliwić powstanie przerzutów. Równie ważne jest, aby ta batalia w jak najmniejszym stopniu odbiła się na organizmie chorego.
Jeszcze do niedawna kluczem do zgładzenia raka była szybka interwencja chirurga. Najpierw ekspresowe wycięcie guza, potem chemioterapia lub radioterapia. Dziś onkolodzy do standardowych kuracji dołączają również nowoczesne leki. Zwiększają one szansę na wyleczenie oraz w mniejszym stopniu wycieńczają organizm. Tak działa np. herceptyna, czyli tzw. przeciwciało monoklonalne, które wykorzystuje się w terapii celowanej. W tego typu leczeniu podawany preparat dociera do jądra nowotworu i niszczy go, a oszczędza zdrowe komórki. Terapia celowana najlepsze efekty przynosi w leczeniu najbardziej niebezpiecznego typu raka piersi. A więc takiego, który się pojawia, gdy w komórkach jest za dużo tzw. receptora HER2. Jest to białko, wytwarzane przez gen o tej samej nazwie. Jego zadaniem jest kontrola wzrostu komórek. Zdarza się, że białka HER2 jest za dużo. Wtedy komórki mnożą się jak szalone, co sprawia, że w organizmie tworzy się nowotwór. Rak piersi, w którym występuje nadmierna ekspresja HER2, jest wyjątkowo złośliwy i szybko się rozprzestrzenia. Jednak dziś łatwiej go leczyć właśnie dzięki herceptynie. Lek w połączeniu z chemioterapią może dawać aż 80 proc. szans na wyleczenie raka piersi. Dzieje się tak, gdyż przeciwciała monoklonalne działają inteligentnie.
Każdy receptor HER2 składa się z dwóch części. Jedna wystaje poza komórkę, a druga znajduje się w jej środku. Podczas podawania herceptyny zewnętrzna część zostaje „złapana” i unieszkodliwiona przez lek. To sprawia, że także ta wewnątrz przestaje działać. W efekcie po krótkim czasie umiera cała „zła” komórka. – Herceptyna dociera do źródła raka, czyli pasuje jak klucz do zamka – mówi dr n. med. Barbara Bauer-Kosińska z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Warszawie. – Nie uszkadza towarzyszących komórek, dzięki czemu umierają tylko te zaatakowane rakiem.
To leczenie jest znacznie mniej toksyczne niż zwykła chemioterapia. Jednak odkryto, że najlepsze efekty daje połączenie właśnie tych dwóch – wyjaśnia onkolog.
Być może doskonalsza okaże się wersja terapii, testowana obecnie w Stanach Zjednoczonych. Polega ona na przyłączeniu mikroskopijnych nanocząsteczek złota do komórki nowotworowej. Gdy cząsteczki dotrą do źródła raka, zostają podgrzane za pomocą fal radiowych, co sprawia, że nowotwór zaczyna się „gotować”, aż wreszcie umiera. Zdrowe komórki, które znajdują się wokół niego, pozostają nienaruszone. Jednak zanim ta metoda zacznie być dostępna potrzebującym jej chorym, musi jeszcze przejść długą drogę badań i doświadczeń klinicznych.
Już na początku choroby powinno się przeprowadzać badania histopatologiczne, czyli szczegółową analizę komórek rakowych pod mikroskopem. Dzięki nim można się np. dowiedzieć, na jaki rodzaj raka piersi zachorowała kobieta i ustalić metodę leczenia. Gdy okaże się, że winę za powstanie nowotworu ponosi receptor HER2, wtedy wprowadza się herceptynę. Zdarza się jednak, że jest to tzw. rak hormonozależny, który powstał z powodu nadprodukcji estrogenów. Wtedy stosuje się leki blokujące enzym, odpowiedzialny za wytwarzanie tych właśnie hormonów płciowych. To sprawia, że komórki nowotworowe tracą swoją pożywkę, czyli estrogen, i przestają się rozmnażać.
W doborze skutecznej metody leczenia raka ważna jest wielkość wykrytej zmiany. Przy bardzo dużej, konieczne jest tzw. leczenie przedoperacyjne. Oznacza to, że przed zabiegiem wycięcia nowotworu stosuje się chemioterapię, która pomaga zmniejszyć rozmiar guza. Dzięki temu staje się łatwiejszy do wycięcia. Z przeprowadzonych niedawno badań wynika, że wśród kobiet z nadmierną ekspresją HER2, którym przed zabiegiem chirurgicznym poza chemioterapią podawano też herceptynę, zdarzały się przypadki zniknięcia guza. Dzięki temu operacja nie była potrzebna. – Niestety, w Polsce herceptyna nie jest jeszcze zarejestrowana w leczeniu przedoperacyjnym – tłumaczy dr Bauer-Kosińska. – Lek ten jest wykorzystywany tylko po zabiegu chirurgicznym. Jednak wyniki stosowania herceptyny przed operacją są tak dobre, że pewnie wkrótce się to zmieni – dodaje.
Nowotwór, żeby się rozwijać, potrzebuje tlenu oraz pożywienia. Każdy guz zapewnia sobie źródło utrzymania. Już 1-2 mm nowotory wytwarzają wokół siebie naczynia krwionośne, które umożliwiają im dalszy rozwój. Naukowcy opracowali jednak metodę, dzięki której można odciąć złośliwym komórkom dopływ krwi, a tym samym pozbawić je tlenu oraz składników odżywczych. Jednocześnie od guza przestają wypływać szkodliwe substancje. Pierwszym zarejestrowanym lekiem, który właśnie tak działa, jest preparat o nazwie Avastin. Sprawia on, że nowotwór nie ma się czym odżywiać i tworzyć przerzutów. Zmniejsza się, a w końcu przestaje być zagrożeniem dla życia. Ten sposób leczenia coraz częściej uważa się za wielką nadzieję dla chorych na nowotwór. W połączeniu z chemią daje im o 30 proc. większe szanse na przedłużenie życia.
W Polsce Avastin stosuje się do leczenia raka jelita grubego i piersi. Osoby, którym podawano ten preparat razem z chemioterapią nawet w najcięższym stadium choroby, żyją dłużej niż leczeni wyłącznie standardową chemią. Tak dobre wyniki skłoniły lekarzy do stosowania tej metody również przy nowotworach nerki i płuc. Obecnie Avastin jest używany wtedy, gdy pojawią się przerzuty. Jeżeli taka terapia „głodzenia” raka przyniesie efekty, ale po pewnym czasie nastąpi nawrót choroby, pozostaje już tylko podawanie zwykłej chemioterapii lub radioterapii. Uważa się bowiem, że jeśli lek nie pomógł od razu przy zwalczeniu przerzutów, to znaczy, iż ta terapia nie podziałała i nie ma sensu jej dalej stosować.
Odkryto już wiele mutacji odpowiedzialnych za pojawienie się nowotworów. Wystarczy kropla krwi, by zbadać swoje DNA i sprawdzić predyspozycje do konkretnych schorzeń. Za powstawanie raka odpowiadają pewne mutacje genów. Jedne z nich powodują rozwój nowotworów piersi, inne nerek, tarczycy czy jajnika. Dzięki wczesnemu znalezieniu „złych genów” w badaniach DNA, można wytropić raka, zanim zaatakuje. Takie testy wykonuje się w poradniach genetycznych przy ośrodkach onkologicznych w całej Polsce. Osoby, u których w rodzinie były przypadki raka, mogą zrobić je bezpłatnie. Badanie jest bardzo proste i nie wymaga żadnego przygotowania. Lekarz pobiera krew, która trafia do laboratorium. Tam z próbki izoluje się DNA, które jest potem skrupulatnie analizowane. Sprawdza się, czy w łańcuchu doszło do mutacji któregoś z genów, np. zmiany w genach BRCA1 i BRCA2 sygnalizują, że w przyszłości dana kobieta może zachorować na raka jajników lub piersi. Z kolei mutacje CHEK2 oznaczają większe ryzyko nowotworów jelita grubego, tarczycy, prostaty czy nerki. Należy jednak pamiętać, że pojedyncza analiza nie może być traktowana jak wyrok.
Zaawansowane badania genetyczne doprowadziły ostatnio do odkrycia białka, które odpowiada za powstawanie przerzutów raka piersi. Specjaliści z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley sprawdzili, że kontroluje ono pracę prawie tysiąca genów. Pobudza te z nich, które nasilają rozwój nowotworu, hamuje zaś takie, które chronią przed rakiem. Jeśli więc po zdiagnozowaniu choroby przeprowadzi się testy na obecność tego białka we krwi, będzie wiadomo, czy nowotwór wkrótce zagrozi chorej kobiecie. Dzięki temu pacjentki, u których nie wykryto białka odpowiedzialnego za przerzuty, nie będą musiały przechodzić wyczerpujących organizm zabiegów chemio- lub radioterapii.
Dziś wiadomo również, że uszkodzenia pewnych genów odpowiadają także za raka płuc. Wciąż jednak się uważa, że główną przyczyną tego nowotworu jest palenie papierosów, dlatego na razie lekarze przekonują, by rozstać się z nałogiem jak najszybciej, a nie sugerować się wynikiem testu genetycznego. Wiadomo jednak, że pozytywną korzyścią poddania się badaniu DNA w każdym przypadku jest zmiana dotychczasowych złych nawyków. Po usłyszeniu wyników „zlustrowane” osoby mogą bardziej o siebie dbać i kontrolować stan zdrowia, co wpływa na zmniejszenie ryzyka zachorowań.
Lekarze jednogłośnie twierdzą, że profilaktyka ułatwia leczenie i zwiększa jego skuteczność. Dowodem na to może być np. spadek umieralności na nowotwór piersi w Polsce. – Mammografia, wykonana w odpowiednim czasie, pomogła już bardzo wielu kobietom – tłumaczy dr Barbara Bauer-Kosińska. – Dzięki odpowiednim badaniom można wykryć raka w bardzo wczesnym stadium choroby, zanim dojdzie do przerzutów. Działamy więc w najwcześniejszej fazie jego rozwoju. Tak samo jest z nowotworem szyjki macicy. Już zwykła cytologia pokazuje, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego. Można więc zwalczyć raka na samym początku, zanim będzie za późno – wyjaśnia specjalistka. Na ogół wcześnie wykryty nowotwór można skutecznie leczyć lub usunąć. Badania profilaktyczne przynoszą bardzo dobre rezultaty, dlatego pod patronatem Ministerstwa Zdrowia są organizowane akcje, nakłaniające Polaków do bezpłatnych kontroli stanu zdrowia. Ostatnio głośno jest o zapobieganiu nowotworom jelita grubego. Wystarczy wybrać się na bezpłatną kolonoskopię, by się przekonać, czy istnieje zagrożenie rakiem. Polipy, wykryte podczas tego badania, dopiero po kilkunastu latach zmieniają się w złośliwy nowotwór. Tymczasem, gdy zostaną zlokalizowane, można je wyciąć i zmniejszyć ryzyko choroby do zera. W innych przypadkach raka, np. piersi czy szyjki macicy, badania profilaktyczne pomagają we wczesnym wykryciu nowotworu, co sprawia, że wzrastają szanse na skuteczne wyleczenie. Zanim więc zostanie wynaleziona szczepionka, dzięki której nowotwory przestaną być śmiercionośną plagą, warto kontrolować swój organizm. Wiadomo bowiem, że medycyna w połączeniu z wczesną diagnozą potrafią sprawić, że coraz częściej udaje się wyleczyć raka.
Celowanie do wroga
W walce z rakiem chodzi nie tylko o to, by usunąć zmiany nowotworowe, ale także, by powstrzymać ich rozwój i uniemożliwić powstanie przerzutów. Równie ważne jest, aby ta batalia w jak najmniejszym stopniu odbiła się na organizmie chorego.
Jeszcze do niedawna kluczem do zgładzenia raka była szybka interwencja chirurga. Najpierw ekspresowe wycięcie guza, potem chemioterapia lub radioterapia. Dziś onkolodzy do standardowych kuracji dołączają również nowoczesne leki. Zwiększają one szansę na wyleczenie oraz w mniejszym stopniu wycieńczają organizm. Tak działa np. herceptyna, czyli tzw. przeciwciało monoklonalne, które wykorzystuje się w terapii celowanej. W tego typu leczeniu podawany preparat dociera do jądra nowotworu i niszczy go, a oszczędza zdrowe komórki. Terapia celowana najlepsze efekty przynosi w leczeniu najbardziej niebezpiecznego typu raka piersi. A więc takiego, który się pojawia, gdy w komórkach jest za dużo tzw. receptora HER2. Jest to białko, wytwarzane przez gen o tej samej nazwie. Jego zadaniem jest kontrola wzrostu komórek. Zdarza się, że białka HER2 jest za dużo. Wtedy komórki mnożą się jak szalone, co sprawia, że w organizmie tworzy się nowotwór. Rak piersi, w którym występuje nadmierna ekspresja HER2, jest wyjątkowo złośliwy i szybko się rozprzestrzenia. Jednak dziś łatwiej go leczyć właśnie dzięki herceptynie. Lek w połączeniu z chemioterapią może dawać aż 80 proc. szans na wyleczenie raka piersi. Dzieje się tak, gdyż przeciwciała monoklonalne działają inteligentnie.
Każdy receptor HER2 składa się z dwóch części. Jedna wystaje poza komórkę, a druga znajduje się w jej środku. Podczas podawania herceptyny zewnętrzna część zostaje „złapana” i unieszkodliwiona przez lek. To sprawia, że także ta wewnątrz przestaje działać. W efekcie po krótkim czasie umiera cała „zła” komórka. – Herceptyna dociera do źródła raka, czyli pasuje jak klucz do zamka – mówi dr n. med. Barbara Bauer-Kosińska z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Warszawie. – Nie uszkadza towarzyszących komórek, dzięki czemu umierają tylko te zaatakowane rakiem.
To leczenie jest znacznie mniej toksyczne niż zwykła chemioterapia. Jednak odkryto, że najlepsze efekty daje połączenie właśnie tych dwóch – wyjaśnia onkolog.
Być może doskonalsza okaże się wersja terapii, testowana obecnie w Stanach Zjednoczonych. Polega ona na przyłączeniu mikroskopijnych nanocząsteczek złota do komórki nowotworowej. Gdy cząsteczki dotrą do źródła raka, zostają podgrzane za pomocą fal radiowych, co sprawia, że nowotwór zaczyna się „gotować”, aż wreszcie umiera. Zdrowe komórki, które znajdują się wokół niego, pozostają nienaruszone. Jednak zanim ta metoda zacznie być dostępna potrzebującym jej chorym, musi jeszcze przejść długą drogę badań i doświadczeń klinicznych.
Dobrać strategię
Już na początku choroby powinno się przeprowadzać badania histopatologiczne, czyli szczegółową analizę komórek rakowych pod mikroskopem. Dzięki nim można się np. dowiedzieć, na jaki rodzaj raka piersi zachorowała kobieta i ustalić metodę leczenia. Gdy okaże się, że winę za powstanie nowotworu ponosi receptor HER2, wtedy wprowadza się herceptynę. Zdarza się jednak, że jest to tzw. rak hormonozależny, który powstał z powodu nadprodukcji estrogenów. Wtedy stosuje się leki blokujące enzym, odpowiedzialny za wytwarzanie tych właśnie hormonów płciowych. To sprawia, że komórki nowotworowe tracą swoją pożywkę, czyli estrogen, i przestają się rozmnażać.
W doborze skutecznej metody leczenia raka ważna jest wielkość wykrytej zmiany. Przy bardzo dużej, konieczne jest tzw. leczenie przedoperacyjne. Oznacza to, że przed zabiegiem wycięcia nowotworu stosuje się chemioterapię, która pomaga zmniejszyć rozmiar guza. Dzięki temu staje się łatwiejszy do wycięcia. Z przeprowadzonych niedawno badań wynika, że wśród kobiet z nadmierną ekspresją HER2, którym przed zabiegiem chirurgicznym poza chemioterapią podawano też herceptynę, zdarzały się przypadki zniknięcia guza. Dzięki temu operacja nie była potrzebna. – Niestety, w Polsce herceptyna nie jest jeszcze zarejestrowana w leczeniu przedoperacyjnym – tłumaczy dr Bauer-Kosińska. – Lek ten jest wykorzystywany tylko po zabiegu chirurgicznym. Jednak wyniki stosowania herceptyny przed operacją są tak dobre, że pewnie wkrótce się to zmieni – dodaje.
Rak zagłodzony
Nowotwór, żeby się rozwijać, potrzebuje tlenu oraz pożywienia. Każdy guz zapewnia sobie źródło utrzymania. Już 1-2 mm nowotory wytwarzają wokół siebie naczynia krwionośne, które umożliwiają im dalszy rozwój. Naukowcy opracowali jednak metodę, dzięki której można odciąć złośliwym komórkom dopływ krwi, a tym samym pozbawić je tlenu oraz składników odżywczych. Jednocześnie od guza przestają wypływać szkodliwe substancje. Pierwszym zarejestrowanym lekiem, który właśnie tak działa, jest preparat o nazwie Avastin. Sprawia on, że nowotwór nie ma się czym odżywiać i tworzyć przerzutów. Zmniejsza się, a w końcu przestaje być zagrożeniem dla życia. Ten sposób leczenia coraz częściej uważa się za wielką nadzieję dla chorych na nowotwór. W połączeniu z chemią daje im o 30 proc. większe szanse na przedłużenie życia.
W Polsce Avastin stosuje się do leczenia raka jelita grubego i piersi. Osoby, którym podawano ten preparat razem z chemioterapią nawet w najcięższym stadium choroby, żyją dłużej niż leczeni wyłącznie standardową chemią. Tak dobre wyniki skłoniły lekarzy do stosowania tej metody również przy nowotworach nerki i płuc. Obecnie Avastin jest używany wtedy, gdy pojawią się przerzuty. Jeżeli taka terapia „głodzenia” raka przyniesie efekty, ale po pewnym czasie nastąpi nawrót choroby, pozostaje już tylko podawanie zwykłej chemioterapii lub radioterapii. Uważa się bowiem, że jeśli lek nie pomógł od razu przy zwalczeniu przerzutów, to znaczy, iż ta terapia nie podziałała i nie ma sensu jej dalej stosować.
Przechytrzyć geny
Odkryto już wiele mutacji odpowiedzialnych za pojawienie się nowotworów. Wystarczy kropla krwi, by zbadać swoje DNA i sprawdzić predyspozycje do konkretnych schorzeń. Za powstawanie raka odpowiadają pewne mutacje genów. Jedne z nich powodują rozwój nowotworów piersi, inne nerek, tarczycy czy jajnika. Dzięki wczesnemu znalezieniu „złych genów” w badaniach DNA, można wytropić raka, zanim zaatakuje. Takie testy wykonuje się w poradniach genetycznych przy ośrodkach onkologicznych w całej Polsce. Osoby, u których w rodzinie były przypadki raka, mogą zrobić je bezpłatnie. Badanie jest bardzo proste i nie wymaga żadnego przygotowania. Lekarz pobiera krew, która trafia do laboratorium. Tam z próbki izoluje się DNA, które jest potem skrupulatnie analizowane. Sprawdza się, czy w łańcuchu doszło do mutacji któregoś z genów, np. zmiany w genach BRCA1 i BRCA2 sygnalizują, że w przyszłości dana kobieta może zachorować na raka jajników lub piersi. Z kolei mutacje CHEK2 oznaczają większe ryzyko nowotworów jelita grubego, tarczycy, prostaty czy nerki. Należy jednak pamiętać, że pojedyncza analiza nie może być traktowana jak wyrok.
Zaawansowane badania genetyczne doprowadziły ostatnio do odkrycia białka, które odpowiada za powstawanie przerzutów raka piersi. Specjaliści z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley sprawdzili, że kontroluje ono pracę prawie tysiąca genów. Pobudza te z nich, które nasilają rozwój nowotworu, hamuje zaś takie, które chronią przed rakiem. Jeśli więc po zdiagnozowaniu choroby przeprowadzi się testy na obecność tego białka we krwi, będzie wiadomo, czy nowotwór wkrótce zagrozi chorej kobiecie. Dzięki temu pacjentki, u których nie wykryto białka odpowiedzialnego za przerzuty, nie będą musiały przechodzić wyczerpujących organizm zabiegów chemio- lub radioterapii.
Dziś wiadomo również, że uszkodzenia pewnych genów odpowiadają także za raka płuc. Wciąż jednak się uważa, że główną przyczyną tego nowotworu jest palenie papierosów, dlatego na razie lekarze przekonują, by rozstać się z nałogiem jak najszybciej, a nie sugerować się wynikiem testu genetycznego. Wiadomo jednak, że pozytywną korzyścią poddania się badaniu DNA w każdym przypadku jest zmiana dotychczasowych złych nawyków. Po usłyszeniu wyników „zlustrowane” osoby mogą bardziej o siebie dbać i kontrolować stan zdrowia, co wpływa na zmniejszenie ryzyka zachorowań.
Uniknąć starcia
Lekarze jednogłośnie twierdzą, że profilaktyka ułatwia leczenie i zwiększa jego skuteczność. Dowodem na to może być np. spadek umieralności na nowotwór piersi w Polsce. – Mammografia, wykonana w odpowiednim czasie, pomogła już bardzo wielu kobietom – tłumaczy dr Barbara Bauer-Kosińska. – Dzięki odpowiednim badaniom można wykryć raka w bardzo wczesnym stadium choroby, zanim dojdzie do przerzutów. Działamy więc w najwcześniejszej fazie jego rozwoju. Tak samo jest z nowotworem szyjki macicy. Już zwykła cytologia pokazuje, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego. Można więc zwalczyć raka na samym początku, zanim będzie za późno – wyjaśnia specjalistka. Na ogół wcześnie wykryty nowotwór można skutecznie leczyć lub usunąć. Badania profilaktyczne przynoszą bardzo dobre rezultaty, dlatego pod patronatem Ministerstwa Zdrowia są organizowane akcje, nakłaniające Polaków do bezpłatnych kontroli stanu zdrowia. Ostatnio głośno jest o zapobieganiu nowotworom jelita grubego. Wystarczy wybrać się na bezpłatną kolonoskopię, by się przekonać, czy istnieje zagrożenie rakiem. Polipy, wykryte podczas tego badania, dopiero po kilkunastu latach zmieniają się w złośliwy nowotwór. Tymczasem, gdy zostaną zlokalizowane, można je wyciąć i zmniejszyć ryzyko choroby do zera. W innych przypadkach raka, np. piersi czy szyjki macicy, badania profilaktyczne pomagają we wczesnym wykryciu nowotworu, co sprawia, że wzrastają szanse na skuteczne wyleczenie. Zanim więc zostanie wynaleziona szczepionka, dzięki której nowotwory przestaną być śmiercionośną plagą, warto kontrolować swój organizm. Wiadomo bowiem, że medycyna w połączeniu z wczesną diagnozą potrafią sprawić, że coraz częściej udaje się wyleczyć raka.
Inne artykuły z działu Zawsze zdrowa
Hit na talerzu
Kwiaty róż jesienią zamieniają się w owoce, które wzmacniają odporność i serce oraz wygładzają cerę.Artykuły
Sekret ładnej cery i zdrowych włosów tkwi w umiejętnym dodawaniu. Zastosuj superrównanie na pielęgnację: krem plus tabletka. Wynik dla Twojej urody na pewno będzie dodatni.Horoskop

Panna 23.08 – 22.09
Twoje praktyczne myślenie weźmie górę nad emocjami i uczuciami. Na początku miesiąca zrobisz listę ważnych spraw, jakie musisz załatwić. Czyjeś sercowe rozterki sprawią, że będziesz się zastanawiać nad sensem narzeczeństwa lub małżeństwa. Uważaj tylko, abyś nie stała się zbyt krytyczna. Znajdziesz wreszcie dodatkowe źródło gotówki.











