Moje zdrowie Młodość i uroda Zdrowie od kuchni

Nasza sonda

 TAK
 NIE

wyniki

Akademia Samego Zdrowia

Zapraszamy 28 października!

więcej


Piszcie do nas!

Nasz adres

Artykuły: Trzeźwe spojrzenie na wspomnienia

kategoria: Moje zdrowie   |  autor: Liliana Fabisińska  

Czterech z 10 Twoich znajomych to DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików. Na pozór tacy jak wszyscy, potrafi ą jednak skłamać bez powodu albo rzucić partnera i pracę, bo jest im za dobrze.

'

Gdzie po pomoc?

  • www.dda.pl nieoficjalna strona DDA. Działa tu forum, gdzie można znaleźć informacje o spotkaniach w różnych miastach.
  • www.psychoterapia-saskakepa.pl warszawska poradnia psychologiczna, w której rusza właśnie nowa grupa psychoterapeutyczna dla osób DDA.
  • www.dda.ite.pl strona ośrodka psychoterapii dla DDA we Wrocławiu.
  • ddablog.wordpress.com strona terapeutki uzależnień, pomagającej osobom DDA. Jest tu mnóstwo cennych artykułów, adresów oraz przemyśleń autorki.
  • www.chwiledda.eu prywatna strona, na której osoby DDA nie tylko dyskutują, ale też publikują swoje wiersze i opowiadania.

DOBRE DO CZYTANIA

„Wsparcie dla dorosłych dzieci alkoholików. Hipopotam w pokoju stołowym”, Tommy Hellsten (Wydawnictwo Ravi, 2004 r.). Autor pokazuje, jaki wpływ ma na DDA ich dzieciństwo.

„Gdzie się podziało moje dzieciństwo. O Dorosłych Dzieciach Alkoholików” (Wydawnictwo Charaktery, 2006 r.). To wybór artykułów oraz listy osób DDA.

„Lęk przed bliskością. Jak pokonać dystans w związku”, Janet G. Woititz (Wydawnictwo GWP, 2000 r.). Książka wyjaśnia, dlaczego DDA mają problemy z zaufaniem drugiemu człowiekowi i nawiązywaniem prawidłowych relacji.
Niszcząca siła alkoholu to nie tylko problem osoby, która pije. Nałóg uzależnia i niszczy całą rodzinę. Najstraszniejsze piętno wyciska na dzieciach. Ich problemy nie kończą się wraz z wyprowadzką z domu. Często ani otoczenie, ani oni sami nie zdają sobie sprawy, że to przeżycia z dzieciństwa ukształtowały ich charakter. Jak wynika z badań Marzenny Kucińskiej z 2006 r., prawie 40 proc. dorosłych Polaków wychowywało się w rodzinie, w której przynajmniej jedno z rodziców piło. Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) spotykasz na każdym kroku. Pracujesz z nimi, przyjaźnisz się, może nawet mieszkasz pod jednym dachem. Warto zrozumieć, dlaczego czasami zachowują się w sposób niezrozumiały dla osób z „trzeźwych” rodzin.

Niepewni jutra


Duży dzieciak, mówimy o kimś, kto jest nieodpowiedzialny. DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików, mogą się wydawać lekkomyślne. Nie ma w nich jednak dziecięcej radości. Spędzają życie na zamartwianiu się tym, co się stanie za chwilę, za miesiąc, rok. – Łatwo to zrozumieć, jeśli wyobrazimy sobie życie dziecka w rodzinie alkoholowej – mówi Nina Bylicka, autorka badań nad funkcjonowaniem emocjonalnym DDA.
– Budzisz się rano i nie masz pewności, czy rodzic jest pijany, czy trzeźwy. Nie możesz zaprosić kolegi do domu, bo nie wiesz, co zastaniesz po powrocie ze szkoły. A jeśli rodzic już wypije, to czy będzie spokojnie spał, czy może zacznie awanturę? Drugi z rodziców też się miota. Jednego dnia wypłakuje się sąsiadce, by za chwilę zaprzeczać, że istnieje problem z piciem. Dla Ciebie, jako małego dziecka, życie jest nieprzewidywalne. Większość energii poświęcasz na zamartwianie się tym, co Cię czeka – tłumaczy Nina Bylicka.

To moja wina


Typowa dla dzieci alkoholików jest wiara, że tatuś czy mamusia nie piliby, gdyby tylko dziecko było grzeczniejsze i miało świetne stopnie. Za wszelką cenę stara się więc być lepsze. Oczywiście, nie jest w stanie tego zrobić. Czuje więc, że nie podołało zadaniu. Brak wiary w siebie towarzyszy mu przez całe życie. Potwierdza to Nina Bylicka: – Powstałe w dzieciństwie poczucie niskiej wartości utrzymuje się w dorosłym życiu niezmienione, stąd wynika między innymi określenie tych osób „dziećmi”, mimo ich dorosłego wieku.

Dziecko swoich rodziców


Marzenna Kucińska przeprowadziła ankiety wśród DDA. Okazało się, że prawie połowa z nich nie ma męża czy żony. Aż 1/3 tych, którzy decydują się na małżeństwo, rozwodzi się. A przecież DDA najbardziej marzą właśnie o szczęśliwej rodzinie. Jednocześnie nie wiedzą, jak ma ona wyglądać. Ciągle muszą zgadywać, co jest normalnym zachowaniem w relacjach z ludźmi. Nawet jeśli w ich domu pewne rzeczy funkcjonowały prawidłowo. – W dodatku żyją z przekonaniem, że są gorsi i na miłość nie zasługują – mówi Nina Bylicka. – Mają tendencję do odrzucania innych, by samemu nie zostać porzuconym. Uciekają z udanych związków, z dobrej pracy. Żeby uprzedzić cios.
Aż 56 proc. DDA przychodzących na terapię do ośrodka kierowanego przez Kucińską nie decyduje się na posiadanie dziecka. Z obawy, że nie podołają odpowiedzialności. Ci, którzy dzieci mają, przyznają się do kłopotów z odnalezieniem się w roli mamy czy taty. Często reagują podobnie jak ich rodzice: krzykiem, agresją, wyzwiskami. A potem mają wyrzuty sumienia. Wielu DDA nie chce zostać rodzicami, bo podświadomie czuje, że ich rolą jest ciągle bycie dzieckiem swoich rodziców. Muszą dbać, by nie pili, nie robili sobie wzajemnie krzywdy.

Zrobię to za Ciebie


Dorosłe Dzieci Alkoholików często sprawiają wrażenie filantropów, łagodzą napięcia i starają się, by wszyscy byli zadowoleni. Często przybiera to formę wyręczania innych. – Tak naprawdę to nie altruizm, lecz przemożna potrzeba kontrolowania otoczenia – wyjaśnia Nina Bylicka. – DDA czują się bezpiecznie tylko wtedy, gdy sami pociągają za wszystkie sznurki. Utrata kontroli oznacza dla nich zagrożenie. Dlatego chcą awansować na coraz wyższe stanowiska. Jednak gdy już się na nich znajdą, zatruwają życie podwładnym. Nie pozwalają na samodzielne myślenie. Muszą wtrącić swoje trzy grosze do każdej sprawy. To dlatego, że w ich domu każdy próbował przejąć kontrolę. Rodzic niepijący powstrzymywał pijącego od sięgnięcia po kieliszek. Alkoholik wymyślał fortele, by wyjść z domu. Dziecko próbowało powstrzymać rodziców przed awanturą. Typowy DDA nie potrafi ufać innym, bo w dzieciństwie nie doświadczył prawdziwej bliskości i zaufania.

Zwyczajne kłamstwo


W rodzinach alkoholowych kłamstwo jest czymś normalnym. Kiedy dzwoni telefon nie powie się przecież: „Tata nie może podejść, leży pijany”. Opowiada się więc, że wyszedł, jest w łazience. DDA często nie uważają kłamstwa za coś jednoznacznie złego. Kiedy ich o coś pytasz, równie dobrze mogą skłamać, jak i powiedzieć prawdę. To nie dlatego, że mają z tego korzyści. Po prostu przez wiele lat ich mózg tak przyzwyczaił się do wymyślania nieprawdziwych odpowiedzi, że są gotowi zrobić to w każdej chwili.
Jeśli więc żyjesz pod jednym dachem z DDA, najlepsze, co możesz zrobić, to podsunąć jej artykuł na ten temat. Wiele z takich osób gdy zrozumie, skąd biorą się ich problemy, potrafi samodzielnie się z nimi zmierzyć. Inni, by przestać myśleć o sobie jako o kimś nieważnym i nieudanym, potrzebują terapii.


Najnowszy numer

Najnowszy numer

Hit na talerzu

Doktor chili
Doktor chili

Rozgrzewa, kiedy za oknem robi się coraz zimniej. Dzięki chili szybciej spalisz też nadprogramowe kalorie.

więcej